Menu
0 Comments

CZARNOGÓRA – Jeszcze kilka lat temu nie było mowy o przekraczaniu granicy chorwacko-czarnogórskiej, przez którą do Czarnogóry dociera najwięcej turystów. Podczas ostatniej wojny oba narody stanęły po przeciwnej stronie barykady i wiele lat potrwa usuwanie wojennych spustoszeń – zwłaszcza tych, które pozostały w ludzkiej psychice. Ale drogowe przejście graniczne między Chorwacją a Czarnogórą (tzn. federacją Serbii i Czarnogóry) jest już otwarte i bez przeszkód można z niego korzystać. Na pytanie, czy za granicą jest bezpiecznie, nawet chorwaccy pogranicznicy odpowiadają, że tak, zaraz jednak dodają, że w Czarnogórze nie ma ciekawych miejsc do zwiedzania – i w tej kwestii nie mają racji.

Pod względem krajobrazowym Czarnogórę można śmiało nazwać jedną z najpiękniejszych krain w Europie. Jak nazwa wskazuje, niemal w całości pokrywają ją góry, zwykle wyższe i bardziej alpejskie od chorwackich. Dlatego prawie każda droga jest tutaj widokowa. Od północy wybrzeże Czarnogóry zaczyna się słynną, niezwykle malowniczą Boką Kotarską – największą zatoką na Adriatyku, otoczoną przez wysokie góry. Dalej na południe rozciągają się łagodne zatoki ze wspaniałymi piaszczystymi plażami (największa, Velika plaża koło Ulcinja, ma 13 km długości). W parze z piękną przyrodą idzie bogata spuścizna kulturalno-historyczna: wybrzeże jest pełne bajkowych średniowiecznych miasteczek (Kotor, Budwa, Sveti Stefan, Ulcinj), szczyty wzgórz zajmują ruiny weneckich i tureckich zamków (m.in. twierdza Haj Nehaj w pobliżu Sumotore), a w cieniu piniowych zagajników kryją się stare prawosławne monastyry. Do tego trzeba dodać bezinteresowną życzliwość mieszkańców, dla których obecność coraz liczniejszych obcokrajowców świadczy o tym, że ich kraj wraca do normalności.
Na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO znalazły się dwa czarnogórskie obiekty: zespól miejski Kotoru oraz Park Narodowy Durmitor.

Czarnogóra jest też miejscem, gdzie Wschód spotyka się z Zachodem. Często w jednej niewielkiej miejscowości stoją i kościół, i meczet (a nawet synagoga), a specyficzna atmosfera wąskich i stromych uliczek daje przedsmak Orientu. Potwierdzeniem tego zróżnicowania jest funkcjonowanie dwóch alfabetów: łacińskiego i nieco rzadziej spotykanej cyrylicy.

Infrastruktura turystyczna znacznie jeszcze odbiega od chorwackiej. Ponieważ przyjeżdża niewielu gości (z wyjątkiem pełni sezonu), oferta jest uboższa, co dotyczy zarówno zakwaterowania, jak i gastronomii czy rozrywek. Warto jednak wiedzieć, że ceny noclegów i żywności bardziej przypominają polskie niż chorwackie, a poza sezonem można trafić na prawdziwe okazje.

Czarnogóra otwiera się na turystów. Związek z Serbią wydaje się coraz luźniejszy, czego dowodem są mapy turystyczne, na których tę krainę przedstawia się jako odrębny kraj. Inne jest też nastawienie władz do turystów — obywatele większości państw europejskich nie potrzebują wiz. Odnośnie Czarnogóry można spokojnie zastosować hasło, które do niedawna dotyczyło Chorwacji (ale przestało już być adekwatne): „Przyjedź tu, zanim powrócą tłumy”.

Kiedy jechać

Szczyt sezonu turystycznego w Czarnogórze to lipiec i sierpień – ceny noclegów są wówczas najwyższe i można wcześniej zarezerwować miejsce. Wśród gości wciąż jeszcze przeważają wczasowicze z Serbii. Dobrym pomysłem jest podróż do Czarnogóry w maju, czerwcu lub we wrześniu, a nawet w październiku, który na ogół jest ciepły, a temperatura morskiej wody oscyluje wokół 21°C. Zimą raczej nie warto się tu wybierać, bo większość hoteli jest zamknięta lub nieogrzewana.

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *